Prywatny monitoring we wspólnocie mieszkaniowej

Data wpisu: 01.08.2017
Zdjęcie główne #134 - Prywatny monitoring we wspólnocie mieszkaniowej

Wspólnoty mieszkaniowe są obecnie bardzo atrakcyjną alternatywą dla spółdzielni i Administracji Domów Miejskich. Mieszkańcy razem dbają o budynek i tzw. przestrzeń wspólną, czyli m.in. elewację, klatki schodowe, dach czy piwnice. Utworzony fundusz pozwala przeprowadzać regularne remonty, a gospodarowanie pieniędzmi jest w miarę przejrzyste. Mieszkanie we wspólnocie ma jednak pewne minusy, które wynikają z ograniczeń względem wykorzystywania i zagospodarowania przestrzeni wspólnej. Jednym z coraz częściej pojawiających się dylematów jest chociażby możliwość zainstalowania prywatnego monitoringu we wspólnocie mieszkaniowej. Podpowiadamy, jak to wygląda w praktyce.

Działania bez zgody wspólnoty są niezgodne z prawem

Oczywiście chodzi tutaj o wszelkie zmiany i inwestycje poczynione przez jednego z lokatorów, które mają bezpośredni wpływ na wygląd i funkcjonalność budynku oraz bezpieczeństwo i prywatność pozostałych mieszkańców. Jak łatwo się domyślić instalacja prywatnego monitoringu jest daleko idącą ingerencją w te kwestie.

Dlatego jeśli właściciel jednego z mieszkań zdecydowałby się na montaż kamery np. nad wejściem do swojego mieszkania lub na balkonie z widokiem na parking, ale zrobiłby to bez wiedzy i zgody wspólnoty, złamałby prawo. W takiej sytuacji wspólnota mogłaby nakazać demontaż monitoringu.

Kamery to nie tylko bezpieczeństwo

To także pewne ograniczenie prywatności. Nie można się dziwić mieszkańcom, którzy nie chcą mieć monitoringu na klatce schodowej czy na korytarzach, ponieważ kojarzy im się on z inwigilacją. Szczególne kontrowersje budzi monitoring prywatny – w końcu nigdy w 100% nie wiadomo, w jakim celu sąsiad go zamontował i co robi później z nagraniami.

Odradzamy więc podejmowanie takich inicjatyw bez porozumienia ze wspólnotą, nawet w dobrej wierze. Instalacja monitoringu może się przecież wiązać z koniecznością poprowadzenia przewodów, a więc ingerowania w wygląd elewacji budynku. W skrajnym przypadku wspólnota nie dość, że nakaże demontaż monitoringu, to jeszcze zmusi członka do przywrócenia elewacji do pierwotnego stanu.

Monitoring w mieszkaniu? Hulaj dusza

Wspomniane wątpliwości nie dotyczą rzecz jasna przestrzeni prywatnej. Jeśli jeden z lokatorów zdecyduje się na montaż monitoringu we własnym mieszkaniu, to nikomu nic do tego. W przypadku małych lokali zdecydowanie najlepiej sprawdzi się monitoring IP, którego instalacja jest prosta i nie wymaga kosztownych prac monterskich oraz remontowych.

Zachęcamy jednak do porozumienia się we wspólnocie mieszkaniowej i zainwestowania w profesjonalny system monitoringu dla całego budynku. Nie jest to wcale kosztowne (szczególnie po podzieleniu wydatku na wszystkich mieszkańców), a znacznie zwiększa poczucie bezpieczeństwa i podnosi wartość nieruchomości.

Autor wpisu: Soluma